Neony

 

Neony to część naszego dziedzictwa. Pod koniec lat pięćdziesiątych i w latach sześćdziesiątych całe Śródmieście było nimi rozświetlone - Polska Kronika Filmowa informowała, że nocne niebo nad Warszawą jest zawstydzone swoją skromnością na tle neonów. Były wyjątkowe; eleganckie, skromne, niedosłowne, pomysłowe. Warszawiacy je pokochali, trafiły na pocztówki, do kolorowych czasopism, świecą w "Nie lubię poniedziałku", "Wojnie Domowej", "Czterdziestolatku." Stały się jednym z symboli Warszawy. W stanie wojennym wszystkie reklamy świetlne zostały wyłączone. Kiedy można je było znowu włączyć okazało się, że czas nieużywania wykończył ich elektryczne obwody i większość z nich nie działa. Nieużywane rdzewiały, zainteresowały się nimi gołębie, a kiedy w latach dziewięćdziesiątych lokale handlowe zyskiwały nowe życie, neony, nawet te o najlepszej grafice, najbardziej znane i charakterystyczne, były masowo zdejmowane i wyrzucane na złomowiska. Dzisiaj większości z nich już nie ma.

 Neony to ważny dla nas element tożsamości naszego miasta – dlatego od wielu lat działamy, aby przywracać je przestrzeni miasta – czy wykonując nowe czy remontując historyczne. Dziś opiekujemy się sześcioma takimi neonami w Warszawie.

+4822

W 2013 roku konkursie "Neon dla Warszawy" organizowanym przez warszawskie Muzeum Neonów wspieraliśmy projekt neonu "+48 22" zespołu Liniaprosta. Byliśmy przekonani, że to dobry projekt, że może stać się warszawskim, czytelnym symbolem. Przekonanie to podzielało wiele osób. W internetowym głosowaniu prowadził przez długi czas, głosowało na niego prawie 4000 osób, które uważały podobnie jak my. Finalnie zajął on jednak 3-cie miejsce. Wygrał inny projekt – i to on został zrealizowany przez sponsora konkursu. Nie odpuściliśmy – zwróciliśmy się do mieszkańców Warszawy o pomoc w wykonaniu tego neonu – i udało się! Przez kilka lat świecił na Muranowie, został nawet bohaterem utworu Taco Hemingway’a. Dziś staranie zabezpieczony czeka na zgodę urzędników, aby wrócić do publicznej przestrzeni.

 

Galskór

Jak „Galanteria skórzana”. Niepozorny neon wisiał na ulicy Andersa na Muranowie i przez wiele lat straszył. Poszarzały, zniszczony, niedziałający. Byliśmy z Muranowem związani i mijaliśmy go każdego dnia. W 2014 roku zdecydowaliśmy, że chcemy się nim zaopiekować. Agata spędziła wiele dni w warszawskich archiwach szukając jego dokumentacji i projektów. Udało się! Neon ten zaprojektowano i wyprodukowano w 1959 roku. Przy jego powtórnym wieszaniu asystował pan Stanisław Paradowski - jego twórca z 1959 roku!

 

Państwomiasto

To nasz neon. Zupełnie współczesny, z naszą nazwą, ale silnie nawiązujący do neonu historycznego. U zbiegu Alei Jerozolimskich i Kruczej na dachu jednego z narożnych budynków znajdował się kiedyś wielki neon „Krajowa Loteria Pieniężna”. Prosty, operujący głownie ciekawym liternictwem, nad napisem górował neonowy słoń. Dzięki pomocy Rene Wawrzkiewicza przełożyliśmy czcionkę zastosowaną w tym neonie i na jej podstawie wykonaliśmy neon współczesny, stanowiący jednocześnie używany przez nas graficzny znak „Państwomiasto”. Neonu loterii już nie ma, zniknął z ulicy w późnych latach 70-tych, ale zamysł artysty – jego autora – który wymyślił na potrzeby tego neonu ciekawe liternictwo – pozostał.

 

Listonosz

Listonosz to maleńki neon który trafił do nas zupełnie przypadkiem. Wisi na elewacji domku „Państwomiasto” na Jazdowie. Został uratowany przez pasjonata – kiedyś ozdabiał mały urząd pocztowy w Siedlcach. Wiemy o nim bardzo mało. Nie znamy żadnej dokumentacji z czasów, kiedy świecił w swojej pierwotnej lokalizacji. Może ktoś go pamięta?

 

Gazeciarz

Dawniej w Warszawie takich „Gazeciarzy” było wielu. Występowali w różnych wersjach – czasem operując wyłącznie napisem „Kiosk”, czasem był to ruchomy neon przedstawiający człowieka czytającego gazetę. W czasach, kiedy neon był powszechny na ulicach miasta, bardzo wiele kiosków było oznaczonych właśnie w ten sposób. Do dziś ostał się tylko jeden. Jego smutna szara rama nad placem Konstytucji straszyła do 2014 roku. To wtedy postanowiliśmy się nim zaopiekować. Przeszedł generalny remont, został wykonana praktycznie od nowa w tej samej pracowni, która kiedyś go wykonywała. Niestety został ostatnio uszkodzony przez chuliganów. Wymaga naprawy i znów nie działa. Będziemy poszukiwać na to środków i na pewno jeszcze zaświeci.