Kurnik, czyli nowa wiedza
Miejskie farmy są typowym elementem krajobrazu ośrodków zurbanizowanych. Występują na całym świecie, m.in. w Berlinie, Amsterdamie, Paryżu, Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles czy Tokio.
Miejskie farmy zawsze prezentują wyższy poziom dbałości o dobrostan zwierząt niż inne formy utrzymania zwierząt. Chów przemysłowy czy wykorzystywanie zwierząt do celów komercyjnych lub PR-owych zazwyczaj kończy się chorobą i śmiercią zwierząt ze względu na brak profesjonalnej opieki oraz szczegółowej wiedzy o ich potrzebach.
Miejskie farmy służą edukacji nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Rozwinięcie merytorycznej wiedzy i bezpośrednie, powtarzalne doświadczenie kontaktu ze zwierzętami to najskuteczniejszy sposób prowadzący do bardziej świadomych i odpowiedzialnych wyborów konsumenckich dotyczących zakupu mięsa, nabiału czy miodu.
W ramach farmy miejskiej na Jazdowie opiekujemy się królikiem, pszczołami oraz kurami.
Większość z nas kojarzy kury jako zwierzęta wiejskie albo produkty na półkach sklepowych. Jednak kury to także zabawne, kontaktowe zwierzęta, które na dodatek przez kilka lat swojego życia są zdolne do składania jaj.
W zależności od wieku i zainteresowań gości podczas spotkań omawiamy: biologię i behawioryzm kur, funkcje i rasy kur, rodzaje chowu i różnice między nimi, zasady karmienia i dostarczania zróżnicowanej diety, utrzymanie i zachowanie higieny.
Odpowiadamy także na najczęściej pojawiające się pytania: czy każda kura znosi jajka, czy z każdego jaja wykluwają się pisklaki, czy każda kura pieje?
W ramach edukacji przekazywana jest także wiedza o przydatności zwierząt do celów innych niż typowo przemysłowe. Może być to na przykład tworzenie kompostu, pozbywanie się szkodników, czy koszenie trawnika.
To proste zagadnienie, życie kury, pokazuje jak niepowszechna jest wiedza o najpopularniejszym rodzaju mięsa na świecie oraz jak łatwo przychodzi trywializowanie tematów, które są obecne w codziennym życiu większości z nas.
Zerwanie z machinalnymi przekonaniami „zawsze tak robiłam/robiłem” albo „to nic ciekawego” może być przydatne także w innych obszarach życia, już po wyjściu z kurnika.
